25 stycznia 2026

Trójkąt Dramatyczny w terapii schematu

TRÓJKĄT DRAMATYCZNY Karpmana (pojęcie pochodzi z Analizy Transakcyjnej) opisuje powtarzalne role, w które wchodzimy w relacjach, także w terapii. Z perspektywy terapii schematu nie są to trwałe cechy osób, lecz aktywujące się tryby radzenia sobie.
Pozycja Ofiary często wiąże się z trybami Bezradnego Poddanego, Uległego Poddanego lub pseudowrażliwymi trybami Wrażliwego Dziecka, a także rysem narcystycznym czy osobowością z wiązki B, w których pojawia się silne poczucie bezradności i oczekiwanie, że ktoś inny przejmie odpowiedzialność i uratuje.

Rola ratownika bywa wyrazem trybów, m.in. takich jak Samopowiększacz, Uległy Poddany lub Perfekcjonistyczny Kontroler, które reagują napięciem i potrzebą naprawiania zamiast tolerowania bezsilności.

Sprawca najczęściej uruchamia tryby złoszczące się, karzące lub atakujące, w których pojawia się krytyka, presja, złość lub pogarda. Najczęściej spotkamy tu Rozwścieczone Dziecko czy Tryb Atakującego Obrońcy, ale też Tryb Odłączonego Obrońcy.

Role te mogą się szybko zmieniać, również w obrębie jednej rozmowy – przykładowo ofiara może przeskoczyć w rolę oprawcy, gdy jest konfrontowana. Zmiana pozycji w trójkącie nie oznacza zmiany poziomu funkcjonowania, lecz przełączanie się między różnymi trybami, które mają wspólny cel: ochronę przed bólem, wstydem, lękiem lub poczuciem opuszczenia.

Ciekawym (i jednocześnie smutnym) zjawiskiem jest tzw. uwikłanie, gdy rodzic i dziecko utknęli w rolach ofiara-ratownik i zmieniają się między tymi pozycjami w zależności od kontekstu.

Choć na pierwszy rzut oka dynamika trójkąta wygląda jak próba poradzenia sobie z trudną sytuacją, w praktyce podtrzymuje stare schematy i utrwala tryby radzenia. Zamiast realnego kontaktu z potrzebami i wzmacniania odpowiedzialności pojawia się napięcie, poczucie utknięcia oraz emocjonalne przeciążenie zarówno po stronie pacjenta, jak i terapeuty.

W terapii trójkąt dramatyczny bywa szczególnie podstępny, ponieważ ratowanie łatwo pomylić z troską, a stawianie granic z byciem sprawcą. Wyjście z tej dynamiki wymaga rozpoznania aktywnych trybów, uważności na własne przeciwprzeniesienie oraz oparcia się na trybie Zdrowego Dorosłego. To on umożliwia pozostanie w relacji bez przejmowania kontroli i bez wycofywania się z kontaktu, a jednocześnie otwiera przestrzeń na prawdziwą wrażliwość i odpowiedzialność.

A Ty, jako terapeuta wykorzystujesz odniesienie do trójkąta dramatycznego w procesie terapii, rozumieniu dynamiki relacji i psychoedukacji?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *